Warning: mysql_num_rows() expects parameter 1 to be resource, boolean given in /home/platne/bjj/public_html/strona/inc/inc_database.php on line 99 Berserker's Team Olsztyn
 

News


 
 


 
 
Ponad 1100 km przejechanych, zeby poznac kilka nowych sztosów!!!
 



I po seminarium! Kolejna dawka wiedzy prosto od Radka Turka, tym razem Radek poruszył kwestie gardy motylej i obron przed dźwigniami na nogi 
 


 
 


 
 
 


 
 


 
 



 
Wielkie gratulacje dla Pawła Makarewicza, który w minioną niedzielę został Mistrzem Polski w brazylijskim jiu jitsu w kat -94 kg purpurowych pasów!Z tego miejsca chciałbym też podziękować chłopakom z klubu Piranha Gdynia oraz Złomiarzom z Gdańska za opiekę nad naszym młodziakiem, który od miesiąca trenuje w tych klubach! pozdro
 


 


 
 
W brazylijskim jiu jitsu chodzi o to, by jak najszybciej sprowadzić przeciwnika do parteru. Dzięki temu można zniwelować różnice w wadze. Jeśli ciężki rywal leży na plecach, wtedy jego masa nie robi już różnicy — wyjaśnia Tomasz Arabasz, trener Berserker's Team Olsztyn.

Środowy wieczór, piwnica olsztyńskiego Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 4 przy ul. Turowskiego 3. W wyłożonej materacami sali rozgrzewa się około 30 zawodników. Co ciekawe rozgrzewają się sami. — Bo takie właśnie jest założenie środowych treningów: każdy zawodnik musi zadbać o siebie — mówi trener Tomasz Arabasz. — Czasem zdarza się przecież, że nasi reprezentanci jadą na turniej bez szkoleniowca, dlatego muszą nauczyć się samodzielnie przeprowadzić rozgrzewkę i samodzielnie przygotować się do walki. Trzeba przyznać, że klubowa piwnica robi wrażenie. — Od roku mamy profesjonalną siedzibę, którą sami wyremontowaliśmy. Mamy tu też natryski i nawet saunę. Chcieliśmy, by nie była to zwykła sala ćwiczeń, ale miejsce spotkań. Młodzież zamiast szlajać się bez sensu po mieście, może przyjść do nas i pożytecznie spędzić czas lub chociażby obejrzeć telewizję — wyjaśnia olsztyński szkoleniowiec. W Berserker's Team Olsztyn nie ma ani pracy na pół gwizdka, ani wolnych dni, bo treningi są codziennie, nawet w niedzielę! Tego dnia jest tzw. wolna mata, czyli każdy może przyjść do klubu, by popracować nad techniką lub poćwiczyć w siłowni.
W klubie trenują trzy grupy: juniorzy (około 30), seniorzy (około 50) i zawodnicy (około 30). Czym różnią się zawodnicy od seniorów? — Priorytetem treningowym — wyjaśnia krótko Arabasz, na co dzień nauczyciel w-f w Zespole Szkół Ekonomicznych. — Wśród seniorów są tacy, którzy niekoniecznie myślą o dużych obciążeniach treningowych, przychodzą do nas, by się poruszać, nauczyć się technik samoobrony lub po prostu fajnie spędzić czas. Natomiast zawodnicy mają obowiązek uczestniczenia w zajęciach i realizowania założonych planów treningowych.
Ważnym ogniwem Berserker's Team jest trener Piotr Haraburda, który odpowiada za przygotowanie fizyczne i kondycyjne. — Jiu jitsu to sport techniczny, ale sama technika to za mało, dlatego musi być poparta odpowiednim przygotowaniem fizycznym. I to jest moja "działka".
W brazylijskim jiu jitsu chodzi o to, by jak najszybciej sprowadzić przeciwnika do parteru. — Dzięki temu można zniwelować różnice w wadze. Jeśli ciężki rywal leży na plecach, wtedy jego masa nie robi już różnicy — wyjaśnia Tomasz Arabasz i dodaje: — Gdy na początku lat 90. pojawiło się MMA, to właśnie przedstawiciele brazylijskiego jiu jitsu zdominowali rywalizację. Do dzisiaj nie ma zawodników MMA, którzy nie znaliby naszych technik. Poza tym ten sport można zacząć trenować praktycznie w każdym wieku, bo nie wymaga jakichś wybitnych zdolności motorycznych, nie trzeba też być wysportowanym atletą. Podstawowe techniki może opanować każdy i to dosyć szybko — nie ma wątpliwości Tomasz Arabasz. — Bardzo często zapraszamy trenerów z innych klubów, każdy z nich ma coś innego do pokazania, dzięki czemu możemy się rozwijać. Bo w jiu jitsu nie ma człowieka, który wie wszystko — kończy Arabasz, który od tygodnia jest posiadaczem brązowego pasa z czterema belkami (następny stopień to czarny pas).  
Cztery lata temu zobaczyłem na jakimś słupie plakat o naborze do sekcji, przyszedłem i bardzo mi się spodobało. Od tego czasu trenuję dwa razy w tygodniu i mam już za sobą pierwsze turnieje. Rok temu zostałem mistrzem Polski trzynastolatków w kat. do 40 kg, a w tym roku wywalczyłem tytuł wicemistrzowski - mówi zawodnik Aleksander Głowacki.  
Dawno temu trenowałem rugby, co skończyło się uszkodzeniem kręgosłupa. Potem była piłka ręczna, boks tajski i... kolejny uraz kręgosłupa. Masażysta poradził mi wtedy, bym poszukał sobie sportu, w którym wzmocnię "gorset" mięśniowy przy kręgosłupie. No i tak osiem lat temu trafiłem do brazylijskiego jiu jitsu. Fajnie jest oglądać sporty walki w telewizji, ale jeszcze lepiej jest samemu się ich nauczyć, bo mogą pomóc nam w nieciekawych sytuacjach np. na ulicy. Jednak przede wszystkim znakomicie wzmacniają psychikę i zwiększają odporność na stres, bo podczas zawodów każdy rywal chce ci "urwać głowę", a ty musisz sobie z tym poradzić - mówi Jacek Ciołkowski. 
 
 


Strona 1/20 1 2 3 4 > >> >|